piątek, 11 października 2013

Rozdział 1

13-07-2006 r.
Jest Lipiec, wakacje się niedawno zaczęły, a mi się już nudzi. Nie mam z kim wychodzić, sama nie wiem po co mnie tu zaciągnęli. Rosja jest bardzo dziwnym krajem, a zwłaszcza to miasto. Jest tu cicho, mieszka w nim bardzo mało osób, chociaż jest całkiem duże. Idąc ulica, mam wrażenie, że coś za mną idzie, a kiedy się odwracam nikogo niema.
Podsłuchałam wczoraj jak mama rozmawiała z babcią. Mówiły coś o duchach. Mama nie chciała uwierzyć w żadne słowo babci. Szczerze mówiąc, to sama też nie mogę w to uwierzyć.

14-07-2006 r.
Babcia mi mówiła, że nie daleko od centrum jest do koszykówki. Nudziło mi się, więc się tam wybrałam. Szłam ulicą, żadnej żywej duszy. Były otwarte 3 sklepy na krzyż. Gdzie się wszyscy do cholery podziali?!
Kiedy dotarłam na miejsce, zobaczyłam że jest otwarta bramka, wszystko było totalnie zniszczone, a w środku nikogo nie było. Gdzieś musiała być piłka, więc poszłam jej poszukać.
To było dziwne, kiedy weszłam do kanciapy, zauważyłam bardzo dużo krwi na ścianach. Znalazłam w końcu piłkę, ale był przeciąg i piłka wypadła mi z rąk i poleciała do ściany przy końcu pokoju. Drzwi się zatrzasnęły, a kiedy podniosłam głowę zobaczyłam na białej ścianie napis z krwi "I KILL YOU". Wtedy poczułam na ramieniu czyjąś dłoń. Chcąc, nie chcąc odwróciłam się i zobaczyłam kobietę, koło trzydziestki, w długiej, czarnej sukni . Miała jedną rękę z krwi, a w drugiej trzymała nóż.
Co w tym było najdziwniejsze? Kiedy zobaczyła moją twarz wykrzyknęła coś typu "To ty! Przez Ciebie wszyscy zginęli!", po czym zniknęła.
Wróciłam do domu jeszcze szybciej niż tam dotarłam i cały wieczór o tym myślałam, bałam się. Nie powiedziałam mamie o tym, wzięłaby mnie za idiotkę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz